Kobiety w kosmosie – dyskryminacji ciąg dalszy…

W ostatnim Focusie z sierpnia 2018 przeczytałem artykuł zatytułowany “Astronauci na niby”. Mówi on głównie o tym w jaki sposób przygotowujemy się do podróży na Marsa, poprzez symulowanie podobnych warunków oraz sytuacji jakie nas mogą spotkać w drodze do oraz na Marsie.

Przykładowo kilka osób zostaje zamkniętych w “puszcze”, która ma symulować pojazd kosmiczny, w którym 6 osób spędza razem prawie półtora roku

Autor zastanawia się czy technologia to jedyny czynnik, który nas w tym momencie ogranicza. Podaje kilka przykładów, które mają być dowodem na to, że ludzie nie są do tego jeszcze mentalnie gotowi, bo na tak długich trasach duże znaczenie odgrywa “ustrój polityczny, hierarchia na pokładzie i stan psychiczny uczestników”.

Moją uwagę zwrócił fragment dotyczący kobiet:

“Na orbitę przyleciała kobieta – 32 letnia Kanadyjka Judith Lapierre. Podczas imprezy noworocznej pojawiła się wódka i koniak (…) a dowódca Wasilij Łukjaniuk pobił się ze swoim rodakiem.” Potem zaczepił kobietę i chciał ją pocałować. Ta zaczęła protestować, więc dowódca chciał ją do tego zmusić siłą. “Udało się go obezwładnić, ale kontrola misji uznała, że to pozbawiony znaczenia incydent. (…) “Kanadyjka przez swój upór popsuła atmosferę” – orzekł rosyjski koordynator naukowy Walerij Guszczin. “

Nie dość, że facet molestował kobietę, to jeszcze zrobili z niej ofiarę i mówią, że to jej wina. Jej wina, że nie dała się molestować, żeby ratować dobrą atmosferę na statku… No jakaś paranoja… Walerij za taki komentarz powinien się co najmniej wstydzić, a tego Wasilija powinni usunąć z misji skoro jest agresywny dla otoczenia. No ale tak się nie stało… Oberwało się kobiecie…

Kolejne zdanie, które podniosło mi ciśnienie:

Ten sam problem – czyli kobieta – pojawiła się w pierwszym etapie misji Mars. Marina Tugusziewa nie została jednak zaproszona do kolejnego, mimo że była biologiem i pracownikiem Instytutu Problemów Biomedycznych. Jej obecność wywoływała napięcie seksualne – nieoficjalnie podali organizatorzy.” Tutaj trzeba dodać, że pierwszy etap trwał tylko 15 dni, więc problem zidentyfikowano w ciągu dwóch tygodni…

Ten sam problem – czyli kobieta” – no to się właśnie dowiedziałyśmy czym jesteśmy – PROBLEMEM! Nie ważne, że mamy kwalifikacje i kompetencje, które mogą być przydatne dla misji, ważne jest to, że wywołujemy napięcie seksualne. Nie jest problemem to, że mężczyźni, którzy brali udział w misji nie potrafili powstrzymać swoich popędów seksualnych. Łatwiej było wyeliminować osobę, która była obiektem seksualnym, niż stępić popędy seksualne mężczyzn, bo popęd nie jest problemem, to kobieta nim jest…

Słabe to jest jak nie wiem co.

Dyskryminacja w pełni. Już nawet nikt się z tym nie kryje.

Wygląda na to, że na Marsa kobiety polecą dopiero wtedy, kiedy cała załoga będzie płci żeńskiej….

Co o tym sądzisz?  Zostaw mi wiadomość!

Będę Ci bardzo wdzięczna za każdy komentarz (może za ten negatywny trochę mniej 🙂 ). Napisz proszę jakie są Twoje odczucia w tym temacie. Jestem bardzo ciekawa 🙂

Autorka Autor

Komentarze

    Ula z prostoofinansach

    (10 września 2018 - 19:42)

    Niestety choć wiele się mówi, to nic nie zmienia się w zachowaniu. W naturze (?) mężczyzn jest uważanie, że kobieta jest słabsza, gorsza, mniej pracowita, że to ona zawsze ma ustępować itp. itd…. Pomimo pracy zawodowej ma też pracować w domu na pełny etat… Wiem, że zmiany kulturowe zaczęły się całkiem niedawno, ale mimo wszystko ciężko mi to zaakceptować. Czegoś w życiu się nauczyłam, mam sporo doświadczenia, ciężko pracuję, a co rusz spotykam się z tak nierównym traktowaniem jak w twoich przykładach. Również ze strony wykształconych mężczyzn, którzy mówią mi swoje prawdy prosto w oczy, nie wiedząc (?) że mnie tym ranią i że są niesprawiedliwi. Daleka droga przed nami, żeby na zawsze zmienić mentalność ludzi (i mężczyzn i kobiet), ale… nie ma się co poddawać…

    Autorka

    (12 września 2018 - 22:38)

    Cześć Ula,

    Masz rację. Też spotykam się z tym, że ciągle kobieta jest postrzegana jako gorsza od mężczyzny. Jeszcze bardziej smutne jest to, że znam dużo kobiet, które myślą o sobie, że są gorsze od mężczyzn. Same sobie strzelamy w stopę. ..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *